środa, 14 lutego 2018

Minaturka dla Nikoli ♥





- Co jest? - spytała Maryla, widząc, że jej przyjaciółka jest smutna.
- Nic. - próbowała wymusić uśmiech.
- Przecież widzę! Mi nie powiesz? - zasmuciła się i chciała odejść. Jednak Nikola złapała ją za rękę.
- No czekaj, powiem ci. Chodzi o Witka...
- Co z nim? - spytała podejrzliwie.
- Pierwszy raz jestem o kogoś tak zazdrosna... - posmutniała.
- Ktoś tu się zakochał. - zażartowała Maryla.
- To nie jest śmieszne...
- Przepraszam...
- A wiesz co jest najgorsze ?
- Co takiego?
- Że on robi wszystko mi na przekór.
- Co to znaczy? - spytała.
- No cały czas gada z Dominiką, na lekcjach robi wszystko abym czułą się zazdrosna... mam dość!
- Pogadaj z nim szczerze, to pomoże. - Maryla spojrzała ze współczuciem na przyjaciółkę.
- Co ty możesz o tym wiedziec... - powiedziała nieświadoma tego co właśnie powiedziała.
- Wiem więcej niż ci się wydaje... - powiedziała smutna i odeszła. Nikola dopiero po chwili zdała sobie sprawę z tego co powiedziała.
- Maryla, czekaj! - krzyczała, ale brunetka nie odwracała się. Poszła pod swoją klasę. Chwilę później zjawiła się tam Nikola.
- Przepraszam cię... - stanęła na przeciwko Maryli.
- Nic się nie stało.
- Właśnie stało. Nie powinnam tak mówić...
- Nie gadajmy już o tym, okej? Co zamierzasz zrobić z tą całą sprawą?
- Sama nie wiem... Chciałabym z nim pogadać, ale boję się, że on już o mnie zapomniał... - przyjaciółki nie zauważyła jak ich rozmowie przygląda się Witek.
- Nic nie zapomniał, uwierz mi! On na pewno też cię kocha, ale po prostu boi się ci to powiedzieć. Wiesz, w końcu jakby nie było to ty z nim zerwałaś i teraz może po prostu boi się powiedzieć prawdę.
- Ja już nie mam na to siły...
- Wierzę w ciebie, teraz tylko tu sama musisz uwierzyć w ciebie. To jest tylko zwykła rozmowa!
- Sorry za szczerość ale...skoro to taka łatwa rozmowa to dlaczego nie powiesz o swoich uczuciach Emilowi...?
- Wiesz, że u mnie to bardziej skomplikowane. On ma dziewczynę, do mnie nic nie czuje i tyle. Poza tym jak na razie mam dość chłopaków, najpierw Karol, teraz Michał...
- Czekaj, jaki Michał? - spytała zdziwiona Nikola. Maryla nigdy jej nie mówiła o nim.
- Nie ma o czym mówić. Dawna sprawa.
- Chce wiedzieć! - powiedziała stanowczo.
- Jejku, napisał do mnie we ferie taki jeden Michał. Pisaliśmy, wszystko super. Pisał mi komplementy, mówił, że jestem wyjątkowa, dałam się głupia na to nabrać. Napisał mi czy zostanę jego dziewczyną, zgodziłam się. Później się okazało, że on każdej dziewczynie tak pisze. Nie wytrzymałam tego i sięgnęłam po żyletkę... Zrobiłam to... - Nikola spojrzała na nadgarstki Maryli. - Nie, nie. Mam to zrobione na nogach.
- Jezu, czemu mi nic nie napisałaś?!
- Nie było sensu. Ty byłaś zajęta swoim życiem. Miałam Dominikę, a teraz? tracę was wszystkich... - z jej oka poleciała łza.
- Przepraszam, powinnam coś zauważyć. To moja wina.
- Kolejna... To nie jest wasza wina, sama tego chciałam. Jest dobrze. - lekko się uśmiechnęła, aby wyglądało to wiarygodnie. - To jak pogadasz z Witkiem?
- Chyba będę musiała. Dzięki, że jesteś. - uśmiechnęła się.
- Spoczko.

🙊 Wieczór, godzina 17🙊
Nikola poprosiła Witka o spotkanie. Chciała z nim szczerze porozmawiać. Dochodziła właśnie w umówione miejsce. Chłopak już na nią czekał. Serce zaczęło jej walić jak oszalałe. W końcu podeszła do niego i się przywitała.
- Hej! - wymusiła uśmiech.
- No hej! Co jest takiego ważnego, że nie mogliśmy pogadać jutro ?
- Zaraz ci powiem...- czuła się zmieszana. Powiedzieć mu czy nie?!
- No to słucham.
- Bo widzisz Witek, tu chodzi o...


Czy Nikola wyznawania prawdę Witkowi?! Tego dowiecie się już niebawem!
Przepraszam za krótki rozdział, pisany na szybko!
Pozdrawiam
Aniołeczek ❤❤

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz